Dlaczego?
Bo smok zieje ogniem. Wystarczy wysłać smsa (lub poczekać aż ktoś inny wyśle) i można się cieszyć kilkosekundowym pokazem płomieni.
Tak więc, proponuję postawić w jakimś popularnym miejscu statuę Naszego Papieża Ziejącego Ogniem. To będzie przebój. Pielgrzymki z całego świata będą się zjeżdżać, żeby zobaczyć Papieża Ziejącego Ogniem.
Obok można by umieścić pomnik Profesora Leszka Kołakowskiego Strzelającego Laserami Z Oczu.
Gdyby ktokolwiek zdecydował się na realizację tych planów, to prosiłbym o pewien profit.

A tak z zupełnie innej beczki - wczoraj, oficjalnie się anty-zaręczyłem. Ja i moja dziewczyna uroczyście ogłosiliśmy, że nigdy w życiu się nie pobierzemy, po czym zabrałem jej pierścionek.
p.s. Nasz Papież i Profesor Leszek Kołakowski naprawdę nie żyją.