poniedziałek, 4 października 2010

MFKiG w Łodzi jest dekadencki i zdegenerowany.



Czyli kilka luźnym refleksji i czerstwych żartów.

1. Łódź nadal jest brzydka*.

2. Olga i Daniel powinni mieć pizdylion dzieci.

3. Fajnie było poznać Pałkę Macieja.

4. Prosiacek się trochę zdezaktualizował. Ale tylko trochę. Większość tomiszcza wciąż miażdży pytę i wykręca suty. Już niedługo** dłuższa notka-recenzja.

5. Jeden dystrybutor piwa na kilkusetosobową imprezę to wykurwisty pomysł.

6. Komiksy wciąż są dla dzieci.

7. Igor Baranko obiecał, że jak dam mu milion euro to narysuje kolejnego Maksyma Osę. Uczciwy układ.

8. Biceps dumnie się pręży. Szkoda, że jest nadmuchiwany.

9. A Karton trzyma poziom

10. Podobnie jak Och! Przygody gentlemańskiego barbarzyńcy (mimo skopanych literek i mieszania krykieta z krokietem).

11. Kultura Gniewu to naprawdę starzy ludzie. Tort był, nawet ładny, ale i tak pogardziłem.

12. Należy zabronić Sztyborowi gry na fletni Pana. Strasznie kaleczy rzemiosło.

13. Alex Robinson ma całkiem niezłe pochodzenie. Drań wywodzi się ponoć z Potockich. Można przyjąć, że jest moim baaaaaaaaardzo dalekim kuzynem.

14. Krzysztof "Komiks polski się skończył na fanki kowalu" Skrzypczyk to stary, odrażający pornograf***.

Oprócz tego były dzikie baunsy na biforowym gej-party, umiarkowany**** ochlaj, sporo hype'u i godziny frapujących dyskusji komiksologicznych.



*Oczywiście, poza miejscem gdzie pomieszkiwałem pasożytniczo. Tam było cudownie.
** he he he
*** i zrzyna straszliwie z Kirkora.
****kurwa

2 komentarze:

  1. Dopiero teraz przypomniałam sobie, że miałam napisać, że nie możemy mieć tyle dzieci, bo jestem już za stara. Ale może z trójkę machniemy.

    OdpowiedzUsuń na zawsze